piątek, 1 lutego 2013
5.
Jedziesz. Mijasz wszystkie miejsca, niedawno jeszcze ważne. Nie myślisz o nich. Nie myślisz o niczym. Słyszysz tylko głośną muzykę wychodzącą z głośników, która ma cię znieczulić. Zagapiłeś się. Ciemno. Słyszysz Twoją ulubioną piosenkę, lecz już nie tak wyraźnie. Cisza. Nie ma nic. Widzisz światełko, idziesz w jego kierunku. Nagle widzisz siebie, reanimują Cię. Koniec. A może dopiero początek? Może to była tylko próba generalna? Przed oczami obrazy z Twojego życia, wszystkie błędy, nagle widzisz je tak ni stąd ni z owoąd. Co zrobiłeś źle? Na ilu skrzyżowaniach poszedłeś w złym kierunku? Pomyśl o tym…
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz